Skoro Marek Zaleski wyznał w swojej recenzji Polski do wymiany, że zalicza ją do grona książek najbardziej zasłużonych, zaraz obok opusów Brzozowskiego, Irzykowskiego czy Janion, i ja postanawiam szczerze przyznać: to Czapliński przekonał mnie (książkami, recenzjami, wykładami), że literatura wcale nie funkcjonuje w próżni, że nie jest oderwana od społeczeństwa, wręcz przeciwnie – że czynnie uczestniczy w budowaniu polskiej mentalności i ją monitoruje.

 

Najnowsza książka poznańskiego krytyka jest zapisem takiego właśnie monitoringu, zapisem – jak zwykle – wyjątkowo bogatym: zanim zacząłem lekturę, wydawało mi się, że trzymam rękę na literackim pulsie, w trakcie lektury okazało się jednak, że znów mam zaległości. Opowiadanie o przemianach polskiej prozy i jej bohaterów jest dla Czaplińskiego zaledwie pretekstem do socjologicznej analizy, w której okazuje się, że spory wokół pochówku Miłosza na Skałce czy nagrody Nobla dla Szymborskiej są oznaką głębokiego kryzysu tożsamości Polaków.

 

Najciekawsza (dla mnie) część książki, Nasi odmieńcy, ukazuje pięć archetypicznych postaci, które autor wyróżnił spośród bohaterów powieści z ostatnich dwóch dekad, są to: Kobieta, Żyd, Odmieniec Seksualny, PRL-owiec oraz Ponowocześnik. „Pięciu odmieńców reprezentowało – kolejno – płeć, etniczność, seksualność, kwestię wpływu socjalistycznej przeszłości na pozycję w nowej Polsce oraz domyślne reguły ponowoczesne”. Czapliński opisuje skomplikowany proces przejścia od prób akceptacji tych bohaterów-odmieńców po ich odrzucenie. Po 1989 r., kiedy pojawiło się wiele książek, w których te postaci odgrywały pierwszorzędną, pozytywną rolę, można było odnieść wrażenie, że Polska staje się krajem nowoczesnym – tolerancyjnym, pluralistycznym, otwartym. Proza początku XXI wieku pokazuje, że to tylko mrzonki, bowiem – mimo usilnych starań – nie udało się Odmieńców zaakceptować:

w polskim kanonie przełomu XX i XXI wieku nie mieszczą się: narodowy antysemityzm [oburzenie po ukazaniu się książek „Drohobycz, Drohobycz” Grynberga i „Sąsiadów” Grossa – przyp. mój], udział w reżimach PRL-owskich [„Ostatni raport” Kruszyńskiego], krytyka polskiej tożsamości zbiorowej i polskiego modelu patriotyzmu, nieufność wobec katolicyzmu, boskość kobiety.

Wydarzenia ostatnich dni sprawiają, że chciałoby się powiedzieć – jaki kanon, takie społeczeństwo; homofobiczne, antysemickie, patriarchalne, zabobonne i konserwatywne. Więcej diagnoz pod wskazanym tytułem.

 

Advertisements