Akcja powieści Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze Aglai Veteranyi rozpoczyna się tam, gdzie kończy się Sercątko Herty Müller. Narratorką powieści jest kilkuletnia dziewczynka, która prostymi, krótkimi zdaniami opisuje swoje życie po ucieczce z Rumunii, którą pamięta tylko z opowieści niewykształconych rodziców, artystów cyrkowych: „Mój kraj znam tylko z zapachu, pachnie tak, jak jedzenie mojej mamy”.

 

Pozbawiona własnych wspomnień, narratorka przedstawia czytelnikom taki obraz reżimu, jaki pamiętają jej rodzice, i jest to – w porównaniu z Sercątkiem – obraz dość stereotypowy i pozbawiony szczegółów: wystawanie w kolejkach, pustki w sklepach, głód, dyktator, który „otoczył Rumunię drutem kolczastym” i „zabronił Boga”. Rumunia przypomina jeszcze o sobie w listach od rodziny, w których jak mantra powtarza się zdanie „prosimy, przyślijcie pieniądze”, ale jest już tylko mglistym wspomnieniem, nagłym ukłuciem towarzyszącym rozmyślaniom o domu, który teraz jest wszędzie tam, gdzie cyrkowy barakowóz.

 

Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze to zapis lęku przed samotnością i dojmującego wykorzenienia. Wędrując z miasta do miasta, przekraczając granice kolejnych państw, rodzina narratorki powoli ulega rozkładowi: „Moja rodzina rozbiła się za granicą jak szkło”. Nieustanny lęk o matkę wykonującą niebezpieczne akrobacje pod kopułą namiotu cyrkowego podsycany jest paranoicznym strachem przed agenturą Securitate, która być może wciąż depcze emigrantom po piętach: ludzie nawet we śnie nie mogą swobodnie myśleć. Bo jak wtedy głośno powiedzą coś przez sen, a usłyszą to szpiedzy, to ci ludzie zostaną wysłani na Syberię”.

 

Mit Zachodu oferującego wolność i dobrobyt w znacznej mierze ulega dekonstrukcji: zamiast spokoju jest bezustanny strach i poczucie wyobcowania, zamiast bogactwa i sławy – codzienna walka o kawałek chleba, zdobywany nierzadko w poniżający sposób (narratorka odgrywa erotyczne scenki w teatrzyku variétés). Demitologizacji towarzyszy rozpad klasycznie rozumianej formy powieściowej – puste bądź mieszczące zaledwie kilka zdań strony, fragmentaryczna, rwąca się narracja; całość przypomina zbiór niedokończonych notatek, pisanych niewprawną ręką małego dziecka.

Reklamy