Tomasz Różycki, Delfiny

Kiedy zacząłem pisać, nie wiedziałem jeszcze,
że umrę. Ponieważ nie było jeszcze śmierci,
ludzkość żyła w wieku ze złota i na ulicach
czuć było w powietrzu metal. Kiedy zacząłem pisać,

nie wiedziałem wcale, że mapa gdzieś się kończy
i na skraju świata wije się ten potwór, do którego
paszczy wlewa się ocean, statki i delfiny.
Że śmierć będzie ze mnie brać co nocy miarę

i zbierać po mnie wypadłe włosy, paznokcie
i złuszczoną skórę, i że z tego będzie swą twarz
czynić na moje podobieństwo, i że kiedy nadejdzie,
to będę anty-ja. Kiedy zacząłem pisać,

nie wiedziałem jeszcze, że piszę właśnie o tym,
że się tak rozpadam na tysiąc literek, sadzę, trujący pył.

 

Zbigniew Herbert, Starość

Wszystko to wiedziałem znacznie wcześniej
zatem lepiej wątki wiązały się logicznie
to znaczy lepiej
ten sam kot Szu-szu wygrzewa się między łydką a udem
sen ten sam – połów myszy zdobycie wieży
niepotrzebne mi są żadne pamiątki
rzeczywistość obraca się wolno w żyłach
przed zamkniętymi oczami
wiem że to on zdradził
niepotrzebne są mi rozwinięcia tematu
ponieważ wszystko się powtarza

teraz jest lepiej
nie jestem ciekaw

Advertisements