„W Fotografii, jak zakładam, nie chodzi tylko o nieobecność przedmiotu; to także za jednym zamachem, na równi, fakt, że ten przedmiot naprawdę istniał i że znajdował się tam, gdzie go widzę. To w tym tkwi szaleństwo. (…) Fotografia staje się więc dla mnie dziwacznym medium, nową formą halucynacji: fałszywą na poziomie postrzegania, prawdziwą na poziomie czasu. Halucynacją umiarkowaną, w pewnym sensie skromną, podzieloną (z jednej strony „nie ma tego tutaj”, z drugiej „ale to naprawdę było”): szalony obraz, ocierający się o rzeczywistość”. [Roland Barthes, Światło obrazu, przeł. J. Trznadel, Warszawa 1996]

 

Wszystkie zdjęcia – swoiste, nostalgiczne halucynacje – pochodzą ze strony projektu Dear Photograph. Pomysł na fotografowanie starych zdjęć w miejscach, gdzie zostały one kiedyś zrobione może wydać się banalny, ale efekt jest niesamowity: sprzężone ze sobą zostają przeszłość z teraźniejszością, obecność i nieobecność, fotografia analogowa z cyfrową. Kilka się tych notek o fotografii nazbierało, pewnie będzie ich więcej, więc przygotowałem dla nich oddzielną zakładkę.

This slideshow requires JavaScript.

Advertisements