Czuję się jak wampir, kanibal. Karmię się mądrością, erudycją, talentem i manierami innych ludzi. Potrafię ich bezbłędnie wyszukiwać, wchodzić z nimi w relację jako ich uczennica, a następnie ich zawłaszczać.

*

Zakochanie się (l’amour fou [miłość szalona], patologiczna odmiana miłości. Zakochanie się = uzależnienie, obsesja, wykluczenie innych, nienasycona potrzeba bliskości, paraliż zainteresowań i aktywności. Miłosna choroba, gorączka (a więc uniesienie). Człowiek „wpada w sidła” miłości.

*

Czytanie recenzji zapycha kanały, przez które napływają nowe idee. To kulturalny cholesterol.

*

Gdybym tylko mogła do seksu podchodzić tak jak do pisarstwa! Poczuć, że jestem naczyniem, medium, narzędziem jakiejś zewnętrznej siły. Pisarstwo wydaje mi się czymś, czym zostałam obdarowana – niekiedy mam wrażenie, że tekst jest mi dyktowany.

*

Jedyne opowiadanie, jakie warto napisać, to krzyk, strzał, wrzask. Opowiadanie powinno złamać czytelnikowi serce.

*

Szaleńcy = ludzie, którzy stoją samotnie + płoną. Pociągają mnie, bo pozwalają mi robić to samo.

*
Jestem pisarką adwersarzem, autorką polemiczną. Piszę, by opowiedzieć się za tym, co jest atakowane, i by atakować to, co budzi aprobatę.

 

Cechy, które mnie podniecają (ktoś, kogo kocham, musi posiadać przynajmniej dwie lub trzy):
1. Inteligencja
2. Piękno; elegancja
3. Douceur [delikatność, powab]
4. Splendor, sława
5. Siła
6. Witalność, entuzjazm seksualny, wesołość, urok
7. Ekspresywność emocjonalna, czułość (słowna, fizyczna), tkliwość

*

Tracę panowanie nad czytaniem. Jestem uzależniona – muszę iść na odwyk. Czytaniem zastępuję pisanie.

*

Miłość do książek. Moja biblioteka to archiwum pragnień.

Advertisements