Przyjemność tekstu, rozkosz czytania

Posts tagged “Varga

Dyktatura café latte. Krzysztof Varga, „Trociny”

Posted on 03/05/2012

Nowa powieść Krzysztofa Vargi, Trociny, rozpoczyna się tak: „W dniu, w którym umarła Amy Winehouse, miałem potężną biegunkę”, po czym następuje szczegółowy opis nieprzyjemnych dolegliwości, z którymi boryka się bohater. To zdanie ustawia lekturę całości: fizjologia i cielesność odgrywają tu niepoślednią rolę, a cała książka jest naszpikowana różnego typu obrzydliwościami. Trociny są zapisem pełnego frustracji i jadu monologu, który prowadzi 50-letni Piotr Augustyn, przedstawiciel handlowy zatrudniony w jednej z warszawskich korporacji.   Augustyn jest rozczarowany sobą, innymi, Warszawą, Polską i nowoczesnością. Nie podoba mu się nic – może z wyjątkiem muzyki średniowiecznej. W swoich cynicznych tyradach nieustannie analizuje i wyśmiewa współczesność. Pisze o znienawidzonych, zawsze spóźnionych i śmierdzących kolejach państwowych, o kulcie nieświeżego kebaba i wszelkiego rodzaju smażeniny, o korporacyjnych rozgrywkach i strachu przed restrukturyzacją…

„Nagrobek z lastryko” Krzysztofa Vargi

Posted on 27/06/2010

Ni stąd ni zowąd Krzysztof Varga stał się dla mnie jednym z ciekawszych prozaików ostatnich lat. Jego książki przez długi czas omijałem szerokim łukiem, bo zrażały mnie często pojawiające się w recenzjach określenia „gniot”, „grafoman” itp. W końcu zaryzykowałem, kupiłem jeszcze ciepły egzemplarz Alei Niepodległości i dałem się zaskoczyć, o czym już pisałem. Mój kredyt zaufania do autora Tequili rósł zresztą od dłuższego czasu z lekturą każdego kolejnego felietonu w „Dużym Formacie”.   Powoli więc nadrabiam zaległości i jestem właśnie po lekturze Nagrobka z lastryko, który w 2008 roku dotarł do finałowej siódemki Nike, gdzie ostatecznie przegrał ze świetnymi Biegunami Tokarczuk. Moim zdaniem jury powinno było podzielić statuetkę na pół, bo Nagrobek jest książką znakomitą – dowcipną, inteligentną, która w ironiczny, ale ciepły sposób…

„Aleja Niepodległości” Krzysztofa Vargi

Posted on 10/04/2010

Na stronie http://www.culture.pl znaleźć można pierwszy odcinek Kwestionariusza Fahrenheita – „mini-portretów polskich artystów”. Jego bohaterem jest Krzysztof Varga, który w krótkim filmiku mówi dwie ważne rzeczy: po pierwsze, że nie lubi swoich bohaterów, po drugie, że myśląc o przyszłości, czuje wyłącznie trwogę. Czytając Aleję Niepodległości, najnowszą powieść Vargi, widać czarno na białym, że kokieterii w tym nie ma.   Głównym spoiwem powieści jest przyjaźń dwóch mężczyzn, Krystiana Apostaty i Jakuba Fidelisa, gdzie pierwszy symbolizuje to, co zaprzepaszczone i przegrane, drugi – sukces, pieniądze i szczęście. Obaj urodzili się w 1968 roku, młodość spędzili w PRL-u, dorosłe życie w III RP. Apostata jest typowym nieudacznikiem: skończył historię, próbował, bez powodzenia, zostać artystą konceptualnym; utrzymuje się z projektowania okładek różnych mało ważnych magazynów, a jego głównym…

Well, do you (like it), punk?

Posted on 02/03/2010

W wydanej w 2000 roku książce pt. Oko smoka. Literatura tzw. pokolenia „brulionu” wobec rzeczywistości III RP Paweł Dunin-Wąsowicz, redaktor naczelny czasopisma „Lampa” w brawurowym stylu dokonał interpretacji polskiej literatury najnowszej, odsuwając w cień wszystkich pisarzy, którzy byli wtedy doceniani, na ich miejsce proponując m.in. Krzysztofa Vargę, Cezarego Domarusa i Marka Kochana. Książka została do szczętu skrytykowana, wytykano Wąsowiczowi nieznajomość podstawowych terminów literackich (np. realizmu) czy zasad ortografii (sic!), pustą prowokację, bufonadę.   Nie będę rozwodził się nad przebiegiem tej skądinąd ciekawej kłótni okołoliterackiej; Oko smoka pamiętam dlatego, że jest to jedna z nielicznych książek poświęconych literaturze, w której mówi się również o muzyce. Wąsowicz, analizując polską kulturę po 1989 r., bierze pod lupę teksty piosenek Kultu, T.Love, Pidżamy Porno, Hey, Świetlików, Kur i…