Przyjemność tekstu, rozkosz czytania

Posts tagged “wojna

Jesteś niczym. Kevin Powers, „Żółte ptaki”

Posted on 05/11/2013

Nie wypada oceniać książki po okładce, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by ocenić ją po pierwszym zdaniu. Mdły początek powieści nie wróży niczego dobrego. Jeśli pisarz nie potrafił wykrzesać z siebie interesującego rozpoczęcia – które jest przecież wizytówką powieści – jakie są szanse, że kolejne strony będą dobre? To jeden z moich czytelniczych nawyków, który świetnie się sprawdza zwłaszcza w przypadku kompletnie nieznanych pisarzy i tytułów. Przy okazji pomaga w ograniczaniu przykrego natręctwa, jakim jest kupowanie książek nie-do-końca-potrzebnych.   Opisaną metodę z powodzeniem wypróbowałem na Żółtych ptakach, debiutanckiej powieści Kevina Powersa, amerykańskiego weterana wojny w Iraku. Pierwsze zdanie tej książki brzmi: „Wojna próbowała nas zabić wiosną”. Frapujące rozpoczęcie. Na kolejnych stronach powieści takich fragmentów można znaleźć więcej. Gdyby Żółte ptaki były tylko obrazkiem…

Morfina. Szczepan Twardoch

Posted on 03/02/2013

O tym, że czytanie najnowszej polskiej prozy – podobnie jak oglądanie polskich filmów – jest zazwyczaj doświadczeniem masochistycznym, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Wyjątki można policzyć na palcach jednej ręki. Zabierając się za Morfinę Szczepana Twardocha, powieść nagrodzoną niedawno Paszportem Polityki, niczego wyjątkowego się nie spodziewałem, bo czytałem jego opowiadania z tomu Tak jest dobrze. W przeciwieństwie do większości recenzentów, którzy pochlebnie wypowiadali się o tym zbiorze („jest w tych pesymistycznych wizjach coś magnetycznego. Jak u Cormaca McCarthy’ego”, pisał recenzent „Polityki”, z kolei w „Rzeczpospolitej” czytam: „to po prostu dobre pisarstwo: mocne, zadziorne, bolesne do tego stopnia, że tak chwalone książki Wojciecha Kuczoka wydają się przy Twardochu manierycznym i rozmemłanym popiskiwaniem”), dla mnie były to opowiadania co najwyżej przeciętne. Mówiąc wprost – schematyczne, przewidywalne, zaskakujące językową…